Strona główna arrow Czytelnia arrow Zadbaj o ducha arrow Bez potępienia
Musisz tego posłuchać
Strona główna
Aktualności
Skrzynka intencji
Forum Duchowej Pomocy
Nasze świadectwa
Czytelnia
Galeria Sola Fide
Polecane strony
Sola Gratia
Napisz do nas
Multimedia
Zaloguj Się Wyszukaj Jeśli chcesz taki serwis
Często czytane:
Gościmy
Aktualnie jest 71 gości online
Licznik odwiedzin
odwiedzających: 1651486
Bez potępienia PDF Drukuj E-mail

Grzech nie jest największym problemem człowieka. Jest nim fałszywy obraz Boga. Nie potrafimy zrozumieć, co Bóg o nas myśli i co do nas czuje. Nie potrafimy, bo jesteśmy grzesznikami. Nie rozumiemy Jego charakteru. Dla większości z nas Bóg jest kimś, kogo należy się bać. Fałszywy obraz Boga noszony w naszych sercach powstrzymuje nas przed doświadczeniem czegoś głębszego. Grzech powoduje, że uciekamy przed Bogiem, nie ufamy Mu, jesteśmy podejrzliwi, boimy się Go. A wszystko zaczęło się od udanej próby zmiany wizerunku Boga w umyśle człowieka.

Przeklęty owoc
Największym sukcesem szatana jest to, że niewielu dziś w niego wierzy. Najpierw celowo się ośmieszył i zdegradował w ludzkich wyobrażeniach do nieporadnego stwora z rogami i ogonem. A potem szybko już skurczył do roli mitu. No cóż... przecież nie przychodzi i nie przedstawia się nam: Dzień dobry. Jestem diabłem i chcę uczynić ci coś złego. On działa inteligentnie: sączy zwątpienie, manipuluje, prowadzi do fałszywych wniosków. Zależy mu na jednym – by wypaczyć rzeczywisty obraz Boga. On nie ma mocy odsunąć cię od Boga, ale może pokierować tobą tak, byś sam podjął taką właśnie decyzję. Spójrz, jak po mistrzowsku dobrał się do Ewy (1). Niezależnie od tego, czy wierzysz w tę historię, czy nie, uczy ona nas czegoś bardzo ważnego.

Czy rzeczywiście Bóg powiedział, że...? Krok pierwszy: zasianie wątpliwości. Gdy tylko Ewa znalazła się w pobliżu nieszczęsnego drzewa, przeciwnik wykorzystał swoje 5 minut. Krok drugi: przedstawienie alternatywy – Na pewno nie umrzecie! Ale czy tej złej istocie rzeczywiście chodziło o przekazanie tej informacji? Czy mówiła o problemie śmierci? Nie, przekazała zupełnie inną treść: Bóg jest kłamcą! A potem przyszła kolej na szczegółowe wyjaśnienia: Zabronił wam jeść z tego drzewa, bo wie, że gdy tylko to zrobicie, otworzą się wasze oczy, poznacie to, co Bóg przed wami ukrywa. A wiecie dlaczego ukrywa? Bo nie chce mieć konkurencji. Bo wtedy staniecie się jak On. A On chce pozostać numerem jeden we wszechświecie. Chce jako jedyny mieć autorytet, dlatego cię Ewo okłamał. Nie możesz Mu ufać. Boga nie należy kochać, Boga należy się bać.

Co tak naprawdę uczynił diabeł? Zmienił Ewie obraz Boga. Czy Bóg okłamał Ewę? Nie! Załóżmy, że Ewa nie mogła być tego pewna. Wszystko polegało więc na zaufaniu. Mogła zaufać Temu, którego znała, którego miłości doświadczała, który dał jej życie, pokazywał świat. To naprawdę zadziwiające, że można uwierzyć nieznajomemu! Żadnych dowodów, tylko kilka słów wątpliwości... Ale ta istota uczyniła coś, co dało jej przewagę – zmieniła w umyśle Ewy obraz Boga.

Ta sama taktyka jest widoczna dzisiaj w każdym aspekcie naszego życia. A może mąż cię zdradza? Dlaczego twoja żona tak zaczęła się stroić? Musi kogoś mieć! Czy twój przyjaciel cię nie obgaduje? A ty tego słuchasz i nagle widzisz, tak jak Ewa, „że ten owoc jest dobry do jedzenia”; jesteś już przekonany, że to musi być prawda. Nawet dostrzegasz dowody, choć dobrzy ludzie mówią ci, że przesadzasz. Jest już za późno – w twoim umyśle dokonała się zmiana obrazu waszego związku. Już zawsze będziesz podejrzliwy. Diabeł zdołał zniszczyć twoje relacje z żoną, tak jak wtedy zniszczył relacje Ewy z Bogiem. Jej myślenie, jaki Bóg jest, zmieniło się. Do czego to doprowadziło? Do grzechu. Grzech był tylko wypadkową. Dlatego to nie grzech jest najistotniejszym problemem, lecz chybiony obraz Boga.

Ucieczka

Co odczuwali Adam i Ewa, gdy zjedli owoc? Ich spokój zakłóciło poczucie winy. Więcej – poczucie potępienia. I właśnie wtedy usłyszeli szelest zbliżającego się Boga. Sytuacja się jeszcze pogorszyła, bo oboje odczuli strach. Czy ten lęk i poczucie winy pochodziły od Boga? Tak właśnie myśleli Adam i Ewa, bo uczucia te pojawiły się wraz z Jego nadejściem. Czuli się winni, więc myśleli, że Bóg się rozgniewa i ich potępi. I co zrobili? Uciekli.

A teraz spójrzmy, co uczynił Bóg. Czy był zagniewany? Nie. Zadał pytanie. To ciekawe, dlaczego wszystkowiedzący Bóg pyta. Nie potrzebował przecież informacji. Chciał się po prostu porozumieć ze swoimi dziećmi, chciał im coś w ten sposób przekazać. Czy krzyczał wściekle na Adama: Gdzie jesteś?!! Nie, bo wtedy człowiek szukałby tylko głębszej kryjówki, a Adam wyszedł do Boga. Musiał usłyszeć w tonie Bożego głosu coś, co dało mu poczucie bezpieczeństwa. Zrozumiał, że Bóg się na niego nie gniewa.

Jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy nad serce nasze i wie wszystko (2). Kiedy Adam i Ewa popełnili grzech, ich sumienia zaczęły uświadamiać im winę, a serca potępiać. A oni myśleli, że oskarżenie pochodzi od Boga. Czy faktycznie Bóg ich potępił? Nie. On zapytał: Czy jedliście z tego drzewa? Przecież wiedział, że to zrobili. Tym pytaniem chciał skierować ich wzrok na źródło winy. To grzech, a nie Bóg, ich potępiał. A Bóg jest większy.

Przebaczenie było pierwsze
W którym momencie Bóg wybaczył Adamowi i Ewie? Przed czy po wyznaniu grzechu? Przed czy po żalu z jego powodu? Czy czekał, aż przyjdą do Niego skruszeni, czy sam do nich wyszedł? Jeśli jeszcze nie umiesz odpowiedzieć na to pytanie, to spójrz na Jezusa i cudzołożnicę (3). Nie potępiam cię – powiedział Jezus. Czy ta kobieta wyznała wcześniej swój grzech, czy pokutowała? Nie, a jednak Bóg jej wybaczył. Bo Boże wybaczenie idzie zawsze pierwsze.

Ilu chrześcijan boryka się z poczuciem potępienia! Ilu z nas odczuwa, że coś nie zostało wybaczone! Jest ktoś, komu zależy, byśmy tak myśleli. By nasze umysły były zatrute fałszywym obrazem Boga. By zniszczyć nasze relacje z Nim. By nasze serca nie doświadczyły Jego miłości. A prawda jest zupełnie inna. Bóg dawno nam wybaczył! Inaczej gdzie byśmy teraz byli, skoro zapłatą za grzech jest śmierć (4)? Bylibyśmy martwi. Przebaczenie przyszło przed założeniem świata (5), gdy Bóg przyjął na siebie konsekwencje przyszłego grzechu ludzi. Jezus nie umarł, by zachęcić Boga do wybaczenia, lecz Bóg tak bardzo chciał nam wybaczyć, że dał nam swego Syna. Wielu chrześcijan myśli, że to żal za grzechy prowadzi do Bożego przebaczenia. W rzeczywistości to Boże przebaczenie prowadzi nas do opamiętania. To nie skrucha wiedzie nas do Bożej dobroci, lecz Boża dobroć wiedzie nas do skruchy. Przebaczenie było pierwsze!

Dlaczego Bóg przebacza? Nie dlatego, że wyznałeś swój grzech. Przebacza, bo cię kocha. Kocha z całego serca, a krzyż jest dowodem, że On nie powstrzyma się od niczego, aby pokazać ci swoją miłość.

K.S.

------------------------------------------------------------------------

Artykuł opracowano na podstawie myśli Henry’ego Montgomery’ego.

 

1. Zob.  Rdz 3, 1-24

2. I Jana 3,20

3. Zob. J 8

4. Rzym 6,23

5. I P 1,20

 

Nowości
Pomyśl, że...
listek.jpg
 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie - Mat 5,10
Sonda
Jak często otrzymujesz odpowiedź na swoje modlitwy?
  
Czy Bóg jest drobiazgowy w oczekiwaniach wobec człowieka?
  
Webdesign Go3.pl